to-tylko-paranoja at ownlog '06

7.


Link 16.7.2009 :: 11:05 Komentuj (0)
Ludzie potrafią zaskakiwać... Zaczęłam się martwić. Co jeśli ktoś, kogo znam kilka lat od tej dobrej strony, nagle wyskoczy mi z jakimś drugim obliczem? Zaczęło się sypać zaufanie do ludzi, które tak długo budowałam, a i tak nie zostało zbudowane do końca.

Tej nocy była straszna burza. Boję się burzy. Zawsze mam wrażenie, że zaraz coś się zacznie palić, że piorun gdzieś walnie, że wiatr nam dach zerwie. Że stanie się coś złego. Czuję lęk. W takich sytuacjach zawsze łapię za różaniec i Zdrowaśki się sypią. Odmówiłam jedną dziesiątkę. Uspokoiłam się. Schowałam się pod kołdrę, zatkałam uszy i próbowałam zasnąć.

Męczyłam się dobre dwie godziny. I zaraz wpadła mi do głowy scena, jak Piotr tonął. Przecież póki patrzył na Jezusa, było wszystko ok... Porównałam to do swojej sytuacji. Jak nie ma burzy w moim życiu, to trwam przy Bogu, nie tonę. Jeśli jednak zaczną walić pioruny w postaci różnych niepowodzeń, zranienia kogoś, poczucia samotności, to zaraz tonę i boję się. Nie patrzę na Boga, wszystko chcę załatwiać sama. Tak, wiem. To nie jest fajne. Ale nie umiem Mu w pełni ufać. Moje kontakty z innymi ludźmi przenoszą się na kontakty z Bogiem. Ech... Te cholerne zranienia z dzieciństwa będą mnie gnębić do końca życia :(

Załóż bloga

Archiwum

2018
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009

Kategorie

paranoje(14)
Promyki nadziei(13)
osamotnienie(11)
Stan najgorszy(5)

Linki

o. Grzegorz
Z życia mnicha
Pochylenie nad Słowem
I Ty jesteś Barabaszem...
Masia
FunAtyk
Dwa krzesła
Zimbabwe

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl