42.

Znów muszę zmienić adres bloga. Tym razem jednak nikt go nie dostanie. Ponoć mój stan jest zaraźliwy :P
Dzięki za komentarze i życzę miłego dalszego blogowania! :*

to-tylko-paranoja 11.11.2009, 00:34

Nie, nie :)
Absolutnie Was nie mam dosyć!
O nowy adres nie musicie pytać, sama Wam go podam ;) Niedawno coś się zmieniło w moim życiu... Na lepsze!!!
Obiecuję, że następny blog będzie bardziej optymistyczny! :) Adres podam wkrótce :) Pozdrawiam Kochani! :D

Jotka 10.11.2009, 18:05

Dziękuję.
Tylko zastanawiam się, w jakim celu zakładasz nowego bloga, skoro i tak nie chcesz dać nam jego adresu. Po co przedstawiasz swoje myśli w miejscu publicznym, skoro pragniesz prywatności?

Kusi mnie stwierdzenie, że mimo wszystko, mimo chęci ukrycia się, tak naprawdę pragniesz komentarzy i tej możliwości, że ktoś przeczyta Twoje notki. Inaczej pisałabyś coś, czego NAPRAWDĘ nikt nie może przeczytać.
Albo masz dość nas, którzy w miarę wytrwale czytali Twojego bloga i nie mają Ci nic do zaoferowania poza modlitwą oraz słowami, pewnie nie zawsze trafnymi.

W moim przekonaniu, choć może będzie to za daleko idący wniosek, czekasz, aż zaczniemy sie o nowy adres dopytywać.

Pozdrawiam również ;* :)