36.

Straciłam sens życia i jakoś nie mam czasu ani ochoty go znowu szukać.
Nawet Jezus już nie pomaga, jakby przestał mnie wspierać.
Mam dosyć słuchania: "Bóg cię doświadcza". Chcę konkretnej pomocy, nie ogólników.
Pomocy, a nie zwykłego gadania.

Wczoraj byłam w Żdżarach. Fajnie było zobaczyć ludzi, od których promienieje zadowolenie z życia.

headspace 20.10.2009, 21:34

Mnie Jezus pomógł, gdy kupowałem dzisiaj kawę w automacie.

Osobiście nie przepadam za ludźmi, od których promienieje zadowolenie z życia.

Jotka 19.10.2009, 17:08

Apropo notki i poniższego komentarza:
to, że nie robi tego, co Wy chcecie, nie znaczy, że Wam nie pomaga.

człowieku kim jesteś, że chcesz dyktować Bogu co ma robić

Polecam lekturę Psalmów, ale tak na serio.

letaa.blogspot.com 19.10.2009, 16:49

Mi Jezus nigdy nie pomagał.

cone 19.10.2009, 16:46

mowia ze wszystko ma sens, albo ze lepiej bedzie...z czasem okazuje sie ze slowa te mialy kryly pewna racje