29.

Zaczęłam pyskować moim rodzicom.
W szkole do nikogo się nie odzywam, bo boję się, że znów kogoś czymś urażę.
Mój ironiczny język i delikatne naśmiewanie się z innych albo jest źle rozumiane, albo faktycznie stałam się chamska. Raczej to drugie...
Boję się samej siebie. Boję się odezwać.
Niektóre rzeczy wychodzą ode mnie naturalnie. Bo taka jestem. Boże, nie chcę taka być!
Patrzę na siebie w lustrze i mam ochotę stłuc lustro.
Dziś mało nie uderzyłam mojego taty.
Za dużo we mnie złych emocji.
Przestaję nad sobą panować.
Jest źle. Znowu.
I naprawdę nie wiem, gdzie szukać pomocy.
Tam, gdzie jej szukałam - odesłano mnie z niczym.
Widać, nie ma lekarstwa...

W przyszłym tygodniu zamierzam iść do psychiatry. Podejrzewam, że naprawdę coś na tym umyśle mi siedzi. To chyba nie jest zwykły bunt młodzieńczy...

Za 6 godzin jadę do internatu. Boję się rozmawiać z kimkolwiek. Zasłaniam się nauką, aby z nikim nie gadać. Kolejny tydzień udawania.

Trzymajcie się!

Michał www.prostezycie.bl 29.09.2009, 12:44

Okres dojrzewania minie.. i będziesz dla rodziców inna.. tak to już jest.. ;)

Ja odnalazłem spokój i wspaniałych znajomych przy Panu Bogu... modlitwie, wyciszeniu...

alwaysintroubles 25.09.2009, 19:00

na chuj wam ten caly Jezus!
kiedy zostawil nas ojciec tez wszystko zaczelo mi sie sypac. CODZIENNIE klocilam sie z matka i nadal kloce. wpadlam w zle towarzystwo, ale wiem, ze to bylo nie wlasciwe, bo teraz ciezko mi jest sie z tego wyplatac

Radosław 15.09.2009, 19:50

"..,JA PAN chcę być twym lekarzem (Wy.15:26)"

"Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was (1P.5:7)

Paulina, Jezus uzdrawiał nie tylko trędowatych, ślepych, głuchych, chromych na ulicach dawnego Izraela. On czyni to i dziś.

Pomoc znajdziesz w Nim, tylko przyjdź w WIERZE do Niego; zapyta cię "co chcesz, abym ci uczynił" a ty Mu wszystko opowiedz.
Wiara twoja cię uleczy w spotkaniu z Nim,
sam na sam.
Jezus jest lekarzem!

Ja będę Cię błogosławił swoją modlitwą!

Heke 14.09.2009, 15:24

Jotka, wiem o tym, ale również dużą pomoc można uzyskać w konfesjonale. Przecież można połączyć te dwie możliwości.

Jotka 13.09.2009, 12:44

Heke - nie wszystko da radę załatwić samą spowiedzią, wybacz. Czasem nawet nasze przygotowanie do spowiedzi staje się kolejnym zasklepieniem się w złym sensie ograniczających nas schematach zachowań. Bóg powinien być, ale Bóg może też działać przez innych ludzi. Przez pomoc naukową.

Spokojnie. Pójście do psychiatry, psychologa nie jest żadnym wyrokiem. Jestem z Tobą. Jeśli tak bardzo się o siebie niepokoisz, myślę, ze taka wizyta jest wskazana. Spokojnie.

Heke 13.09.2009, 12:05

Spowiedź.

robert 13.09.2009, 08:42

psycholog nie pomoze, jeśli to depresja albo co pewniejsze nerwica to potrzebna jest konsultacja psychiatry i to on zdecyduje czy trzeba to leczyć farmakologicznie czy wystarczy wysłać do psychologa. Zarówno depresję jak i nerwicę leczy się jak normalną chorobę

casicta 13.09.2009, 08:13

nie do psychiatry tylko do psychologa jeśli jush chcesz. Lekarstwo jest w tym przypadku jest na pewno.
mnie zastanawia jedno. skąd w Tobie te złe emocje? co się stało?

jakiskretyn 13.09.2009, 02:00

Będzie dobrze.
Tylko nie daj się sama zwariować.