to-tylko-paranoja at ownlog '06

28.


Link 12.9.2009 :: 19:44 Komentuj (2)
Nienawidzę tych stanów depresyjnych.
Zabierają mi czas, który mogłabym poświęcić na coś bardziej pożytecznego.
Czas, który mogłabym poświęcić dla Boga, ludzi, lub chociaż na swój własny rozwój.
A teraz się cofam. Cofam się w rozwoju emocjonalnym i zachowuję się jak pięcioletnie dziecko, które chowa się przed mamą, żeby ukryć swoje skaleczenie.
Najgorsze jest to, że nie znam przyczyny swojego smutku. Może faktycznie jestem chora na depresję?
Dobre w tym wszystkim jest to, że w czasie "tych stanów" przestałam się odsuwać od Boga. Zawsze Go odrzucałam, dziś traktuję Go jako mój jedyny Ratunek i jedynego Pocieszyciela. Lubię z Nim rozmawiać, bo tylko On mnie rozumie. I po rozmowie z Nim naprawdę się czuję pocieszona.
Tylko że to pocieszenie nie działa na długo. Znów przychodzi ten stan. Właściwie to trwa on cały czas, tylko czasami o nim zapominam.
Jestem bierna. Nie robię nic. I wcale mi to nieprzeszkadza.

Piosenka na dziś: EKS - Co cię nie zabije


Załóż bloga

Archiwum

2018
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009

Kategorie

paranoje(14)
Promyki nadziei(13)
osamotnienie(11)
Stan najgorszy(5)

Linki

o. Grzegorz
Z życia mnicha
Pochylenie nad Słowem
I Ty jesteś Barabaszem...
Masia
FunAtyk
Dwa krzesła
Zimbabwe

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl