16.




Uważasz, że one są piękne?

Mam dosyć. Jestem zirytowana dziewczynami, które wciąż się odchudzają, a potem o! Anoreksja, a to niespodzianka...

Zapewne wywołam tym postem jakąś wojnę, ale szczerze mówiąc mam to gdzieś!
Cholerna epidemia anoreksji!

Dołuje mnie to, że połowa blogów, które odwieczam, jest prowadzona przez anorektyczki. Na cholere się odchudzacie? Bo nie macie powodzenia u chłopaków? Bo ktoś Wam ściemnia, że jesteście grube? Bo czujecie się lepiej? Właśnie widzę, jak jest lepiej... Wszystkie jesteście non stop zdołowane. Wszystko przez tą cholerną chorobę... Nie wiecie, że to może skończyć się śmiercią?

Dlaczego się za siebie nie weźmiecie? Tylko odliczacie każdy gram zjedzonego jedzenia?

Tak, wiem. Łatwo mi mówić, bo sama tego nie przeszłam. Racja, nie przeszłam i napewno nie przejdę. Waże 80 kg przy 180 cm wzrostu, więc mam nadwagę. Co z tego? Mam to gdzieś! Nie będę się męczyć, pozbawiać siebie takich przyjemności jak pizza czy inne fast food'y. Nie chce mi się ruszyć dupy, żeby iśc poćwiczyć (chociaż i tak przy moim trybie życia w czasie szkolnym jestem w ruchu). Mimo mojej nadwagi mam powodzenie u chłopaków, jestem lubiana, nikt mnie nie odtrąca. I humor na ogół też dobry mam. Doły się zdarzają, nie powiem, że rzadko. Ale generalnie jestem zadowolona z życia, bo nie muszę myśleć o pieprzonych kilogramach!

Wybacznie, że to piszę. Nie chcę nikogo urazić, ale mam dosyć czytania tego, że znów "znów przytyłam pół kilograma! To straszne! Gruba świnia ze mnie!". Nie! Każda kobieta jest piękna, a widok kości jest naprawdę obrzydliwy...

Błagam Was! Chociaż przez kilka minut się nad tym zastanówcie.
Szczerze życzę Wam wyjścia z tej choroby i zmienienia toku myślenia...
Pozdrawiam!

A 28.05.2011, 21:21

Masz pojęcie o czym piszesz?Rozumiesz co znaczy choroba?nie każda pro ana jest chora, choc czasem tak konczy.
Ale watpie,ze ktokolwiek chce byc chory

Iza 10.06.2010, 18:25

Jestem oburzona trochę tym co napisałaś. Ale trochę masz racje. Ale skąd wiesz jaki jest powót tych dziewczyn że to robią. nikt tego nie wie dopuki tego sam nie przeżyje.I nie wiem dlaczego zablokowałaś te zdjęcie. ;/ Faktycznie przesadzają odliczają każdy gram jedzenia, ale Ty też tak nie powinnaś robic.
z pozrowieniami Iza xD

Mmmmm 29.05.2010, 21:32

Zgadzam się z Tobą (autorką tekstu).

humla 27.05.2010, 16:39

Poprawnie;)
Nie bede sie rozpisywała, bo pani na górze już to zrobila. Nie mam nic do odchudzania się, regularnych ćwiczen, zdrowych posilkow. Ale do pewnego momentu. Przy jedzeniu trzeba uwazac, aby nie zjesc za duzo. To samo jest tez w druga strone, uwazac, aby nie zjesc za malo :) Anoreksja moze wydaje sie byc czyms zwyklym, wiekszosc dziewczat nie zdaje sobie sprawy z tego co robia, i do czego chcą dojsc, takim odchudzaniem się na sile;)
Pozdrawiam wszystkie dziewczęta, docenmy to, co mamy :)

Mądra 06.05.2010, 19:17

Oj dziewczyny.... A wszczegolnosci em. Nie denerwuj się tak , tu chodzi o to że większość dziewczyn jest naprawde chora i to bardzo przykre...nikomu tego nie zycze...ale druga połowa... siedzi za internetem , i poprostu udaje... wypisuja głupoty zamisat jak piszą dziewczyny uczyć się. Robią sobie zajęcie i zabawe z poważnej choroby;/ a co gorsze niektóre tak bardzo wmawiają sobie tę chorobą że naprawde zaczynają na nią cierpieć... straszne jak mozna samemu ssyłać na siebie chorobe...

valentine 10.04.2010, 12:46

Odjeb sie od nas...lepiej sama sie zastanow nad swoja waga...masz lustro? nie widzisz ze jestes tlusta??? kosci sa piekne!!!

Anastazja 24.11.2009, 00:09

Wiesz, miałam anoreksję. Nadal ją gdzieś tam w sobie czuję. Jem tylko dlatego, że chcę móc mieć w przyszłości dzieci. Mam 13 lat. 169 cm wzrostu teraz już 53 kg i powoli wychodzę. To bardzo boli. Ważyłam 46 kg i podobałam się sobie, wszędzie kość. Gdyby nie moja mama i nie myślenie o przyszłości już bym ważyła 39 kg, albo mniej, albo raczej już bym nie żyła. Teraz jeszcze wystają mi kości. Mam jeszcze cukrzycę. Wiem na pewno, że jak już będę w przyszłości miała męża i zdrowe dziecko to na nowo się zacznę głodzić i zrobię z siebie...To głupie. Wszystkie kobiety w mojej rodzinie po ciąży bardzo schudły. Mimo tego, że moja waga jest już nawet w normie (jak dla mnie to za dużo) to dalej czuję w sobie tą pieprzoną anoreksję. Bez odchudzania czuję się jak bez ręki. Ja po prostu to lubię. Chciałabym móc żyć normalnie i nie bać się tego, że przytyję.

Em 20.11.2009, 23:04

Skoro już porzucałam mięsem w autorkę powyższego tekstu teraz napisze na spokojnie.Nie będę przepraszać,za mój powyższy komentarz,gdyż nie uważam,że mam za co.Ale napiszę po ludzku,gdyby jednak ktoś uznał moje epitety za niesmaczne ;
Anoreksja nie jest tylko jadłowstrętem.Nie jest typową chorobą psychiczną czy fizyczną.Trudno ją zaklasyfikować,do którejkolwiek z tych grup.Jest też fobią.Wiesz czym jest strach?Bałaś się kiedyś czegoś?Czegokolwiek?Duchów,napaści,morderstw,ciemności,robaków?Na pewno.A więc wiesz,jak to jest czuć strach.Obawiać się czegoś.Bać się,ale jednocześnie tego chcieć.Bać się tej przerażającej chudości,ale jej chcieć.Bać się kcal,ale chcieć jeść normalnie.Bać się śmierci,aby z czasem jej zapragnąć.Bać się.Po prostu bać.W niektórych fobie rodzą się same,tak samo jak pragnienia.Nie zawsze kiedy boisz się pająka potrafisz nad tym zapanować.Nie zawsze kiedy bardzo chcesz potrafisz zrezygnować.Dlatego anoreksja jest tak ciężką przypadłością.Tak samo wstręt.Ty możesz brzydzić się brudu,więc anorektyczka może jedzenia.Ty możesz nie lubić alkoholu,innych może to bawić.Bo niby czemu nie.Wszystko jest ludzkie.A ponoć nic co ludzkie nie jest mi obce.W ok.75% przypadków u anorektyczek choroba zaczyna się świadomie.Potem po prostu nie zawsze da się skończyć.To posuwa się samo.Jest nieopanowane,nieogarnione.Trudno to okiełznać.W niektórych przypadkach wprost trudno przyznać się przed sobą.U niektórych choroba tkwi w psychice.Od dziecka jedzą mało,boją się przytyć.Nie wiedzą,że mają ed.Uświadamiają to sobie zwykle dopiero jako osoby dorosłe,bądź nastoletnie.Podejmują walkę,lub pozostają przy swojej dysfunkcji.
Jestem anorektyczką.I potrafię to powiedzieć.Co więcej jestem pro-ana.Nie zawsze byłam,ale jestem.Popieram Anę.W końcu nie każdy,kto popiera anorexie ma z nią większe problemy.Jak i nie każdy kto ma z nią problemy popiera ją.
Czasem warto walczyć.Zawsze warto.Ale to nigdy nie jest proste.Co więcej zawsze bolesne.Nie należy oceniać ludzi pochopnie.Nigdy.Boje się anoreksji,strasznie się boję.Boję się każdego kolejnego dnia.W moim przypadku każdy może być ostatnim.Bo mimo tego,że moja waga wróciła do normy,a diety już nie są tak rygorystyczne,serce i wątroba są tak słabe,że mogą nawalić w każdej chwili.Myślicie,że tego chciałam,zsyłając na siebie tę chorobę.Myślicie,że nie znałam skutków?Znałam.Co więcej bałam się innych.A mimo wszystko znalazłam w sobie siłę i determinację,aby robić to dalej.Nie wiem,co mnie do tego posunęło.To też jest sprawą psychiki.Właśnie w tym jest istota chorób psychicznych.Tkwią w głowach niektórych.Nie każdy może wyzwolić w sobie tego ducha,który zmusi go do kontynuacji tego co siedzi gdzieś w niektórych z nas.Nie każdy to ma.
Jeszcze jedno.Uważam,że komentarze typu 'Weźcie się lepiej za naukę,bo jesteście żałosne' są nie na miejscu.Czy to choroba decyduje o wartości i wiedzy człowieka?Ja mam 14 lat i jestem dumna z tego co robię i z tego kim jestem.Nie uważam poziomu swojej wiedzy,za jakiś szczególny,lecz sądzę,że jest wysoki,adekwatny do tego,co chcę osiągnąć i zrealizować.Odpowiedni,dla osoby,która chce się rozwijać.Nie,nie to,że mam zawyżoną samoocenę,wręcz przeciwnie.Jest niska.Ale potrafię docenić to jak jest każdy człowiek.Bo każdy ma jakieś zalety.Nawet anorektyczki.Chociaż w zasadzie wy nie traktujecie nas jak ludzi.Przykre.

Em 20.11.2009, 22:23

Najpierw się wyżyję;
Pierdolona szmato!!!
Co ty o nas kurwa wiesz?Do chuja!!!
Pierdolił Ci ktoś kiedyś jaka jesteś okropna,tłusta,chora,żałosna?Pierdolił?
Miałaś kiedyś prawdziwe problemy?W życiu prywatnym,towarzyskim i rodzinnym.Wiesz z jakich powodów te Bogu ducha winne dziewczyny zaczęły.Do zajebanego krzyża NIE!!!KURWA NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!Więc nie mów tłusta pizdo,której ciało przypomina mieszankę gówna i złomu,że Cię to wkurwia.TO,to znaczy co?To,że ludzie są chorzy umierają?To,że dzieci mają dziecięcą anoreksję i głodzą się nieświadomie?Czy to,że bardziej lub mniej dorosłe kobiety wpędzają się w jadłowstręt?Wiedzą co robią.I wiedzą,że to głupie.Tak kurwa,dokładnie!!!Głupie jak chuj.Chore,przykre.Wiele z nich się leczy.Ale nie może.Co myślisz,że tak łatwo jest skończyć.Tak o!Od tak?Pewnego dnia siąść i postanowić,że to koniec?To nie jest możliwe. Tak samo jak to,ze autorka tego posta zacznie myśleć,zanim coś napisze.Znasz kogoś z problemem anoreksji.Wiesz jakie zmagania przeżywa.Wiesz jak boje się śmierci?Śmierci, na którą samoczynnie się zsyłam.Jestem tego świadoma.Każdego dnia wstaje z myślą,że podejmę walkę.Raz to walka z kaloriami,a raz z Rexią.Bałaś się tego kiedyś?Nie!!!
Więc kurwa nie zrozumiesz!!!
Wiem,że mój komentarz wzbudzi raczej spekulacje i negatywne opinie.Bo po co lecieć epitetami?Czasem trzeba zrozumieć zmaganie innych.Ale was chuj ono obchodzi. Więc mnie chuj będzie obchodziło wasze poczucie estetyki i wartości.
Żegnam i pozdrawiam
Tymi słowami kończę mój denny,bezsensowny komentarz.
Em

bardzo_wnerwiona 20.11.2009, 22:02

a ty kurwa jestes tak samo chora !!!
denrwuje mnie to ze wpierw piszesz o tym ze anoreksja jest nie dobra zla i zabija , a potem sama sie przyznajesz do otylosci buhaha przecierz ona jest tak samo niezdrowa :) rozsmiszasz mnie dziewczyno ty wpierw sie zastanow co piszesz ... my anorektyczki nie kazemy wam ani wchodzic na nasze blogi ani sie nam przejmowac ! ... sama se kurwa idz do psychiatry tlusto dupo ... !

ona 25.10.2009, 22:32

a mnie po prostu podobaja się kosci..

justynka 24.09.2009, 18:55

one chcą wzbudzic litosc , nie mają co robic , i nagle licza kalorie , wydaje im sie ze są czyste itd , a większosc wkreca sobie tą chorobę , na blogach czytam : fajnie jest byc anorektyczką , motylkiem czy innym gównem , teraz jest to modne . Wezcie sie lepiej za nauke , bo jestescie żałosne

szowinistka 31.07.2009, 12:16

o matko święta, wszystkie ownlogowe anorektyczki, się, jak widać zleciały :/

to, że ktoś ma problemy, jest chory to wcale nie wyklucza tego, że może być żałosny.

melancholijnie 30.07.2009, 13:46

nie chcę Cię oceniać, bo tak naprawdę niczego o Tobie nie wiem . i nie życzę źle, ale gdyby kiedyś świat zacząłby się dla Ciebie kręcić w złą stronę, gdybyś kiedykolwiek oberwała od życia naprawdę mocno - chyba zaczęłabyś rozumieć, co to znaczy mieć problemy . trochę empatii, proszę, bo łatwo siedzieć i narzekać z założonymi rękami kiedy życie ma się 'z górki', a co innego na własnej skórze choć przez chwilę doświadczyć stanu, w którym nie ma czegoś takiego jak 'wziąć się za siebie', bo krok w którąkolwiek stronę jest jak porażka . Ty życzysz wyjścia z choroby, ja z kolei nie życzę Tobie rozterek, przy których od natłoku sprzecznych myśli chce się tylko uderzać głową o ścianę .

zimbabwe 29.07.2009, 23:38

Radku i tu się zgadzamy! Myślę podobnie jak Ty, kiedyś myślałam że każdy chory psychicznie to najgorszy dopóki sama nie wpadłam w lęki. Nikomu, nawet najgorszemu wrogowi nie życzę 24 godziny na dobę się bać.

Radosław 29.07.2009, 21:54

jeżeli mówimy o anoreksji, to mówimy już o chorobie. nie umiem, ale też i nie można myśleć o takich ludziach w kategorii zazwyczaj łatwo rodzących się z naszych ust napomnień. za bardzo pachnie to wyrokiem. to kategoria ciężkiej choroby. tak myśląc łatwiej jest ulokować każde odchylenia społeczne w słowach naszego Pana: "zdrowi nie potrzebują lekarza, ale ci co się źle mają"

kolejna rzecz - zdecydowanie łatwiej jest pisać o czyiś ułomnościach. natomiast spoglądając szczerze na siebie i tu znajdziemy wiele rzeczy, które bardziej potrzebują kategorycznego osadu i zmiany.

najtrudniejsze jest dla nas, nie postawienie diagnozy "co się dzieje" i "co zrobić", ale... "jak zrobić"

z praktyki swojego życia każdy niech sobie odpowie, jak udaje mu walczyć ze swoimi ułomnościami, lub czy w ogóle podejmuje próby walki

uczymy się Jezusowej wrażliwosci
i wyciągania rąk do Źródła naszego cielesnego i duchowego zdrowia

zimbabwe 29.07.2009, 21:28

Osobie z anoreksją nie przegadasz... Tak samo osobie z fobią. "Kop w d..." może nawet zdołować zamiast pomóc, a wiem co piszę, bo mam znajomych cierpiących z powodu różnych dolegliwości. Pozdrawiam :)

casicta 29.07.2009, 20:53

dziękuję, że to napisałaś. jestem za

zielona-pelargonia 29.07.2009, 19:57

nie chodzi o niepewnośc...chodzi o moje 'złe mysli', które skutecznie wpływają na moje postrzeganie rzeczywistości. Mój A. jest dobry...to ja zbyt dużo 'czarnych chur' widzę.

baletnica 29.07.2009, 19:35

tak jakbyś powiedziała alkoholikowi: przestań pić, bo po pijaku wyglądasz gorzej, choć czujesz się lepiej.
tak jakbyś powiedziała narkomanowi: przestań brać, bo na haju wyglądasz jak debil, chociaż jest ci jak w niebie.
tak samo chcesz powiedzieć anorektyczce: zacznij jeść, a ona nie słucha. dlaczego?

dlaczego? wiesz? wiesz, dlaczego?

szpetot 29.07.2009, 18:24

boże
stereotypowe myślenie
spytałaś jedną chociaż anorektyczkę dlaczego nie je ? co jest powodem ? jakie uczucia chce zaglodzic ?

rozumiem, że może cię to denerwowac, irytowac, wiesz, mnie tez to irytuje.
tylko, ze ja WIEM ze jestem chora , ale PROBUJE to zmienic. PROBUJE.

a takie komentarze ze mam się wziac za siebie tylko mnie denerwuja.
BO TO WIEM I NA PRAWDE PROBUJE.

zimbabwe 29.07.2009, 18:10

Ja mam niedowagę chroniczną od zawsze, a nigdy się nie odchudzałam - po prostu taka moja uroda :) A anoreksja to naprawdę ciężka choroba, choroba psychiczna, a z drugiej strony mówienie że wszystko "jest w głowie" to trochę zbytnie upraszczanie sprawy - udowodniono że to także może być przyczyna somatyczna będąca w mózgu i na to są leki psychotropowe.

jakiskretyn 29.07.2009, 17:54

Próba przemówienia do rozsądku nie poskutkuje.

O ile anoreksja tkwi głęboko w głowie i nie bierze się z powietrza, to zaczyna się lekko i niewinnie.

Z męskiego punktu widzenia wolę kobiety, które nie mają figur modelek. Liczą się linie i proporcje.

A co do Twojego komentarza, zwykle cierpliwości mam aż nad to. Tylko jakoś w tym przypadku o nią trochę trudniej.

x 29.07.2009, 17:49

mimo ze nie rozumiesz anoreksji to zgadzam sie z toba co do tego ze za duzo tych blogow jest. tak naprawde moze polowa naprawde jest chora, druga to dziewczyny ktore sa na diecie.

mrowka 29.07.2009, 17:44

co Ty wiesz o anoreksji.
j. ma rację.

jedzenioholiczka 29.07.2009, 17:35

anoreksja nie bierze się z powietrza, twki głęboko w głowie.