14.

Ostatnio moim ulubionym zajęciem jest spanie. Pozwala nie myśleć. Czas leci szybciej. Czasami nawet przyśni się coś, co na te kilka chwil przenosi mnie w krainę szczęścia. Kocham spać.

Na pielgrzymkę idę. Zdecydowałam, że skoro i tak nie mam z kim szaleć, to będzie to pokuta. Sama modlitwa i przemyślenia. Będzie nudno, ale chyba warto. Warto odbudować więź z Bogiem. W końcu tylko On mnie rozumie.

Były u mnie Aga i Sylwia. Przyjechały znienacka. Wyszłam do nich w dresie, zaspana, nieuczesana. Wiedzą, że coś jest ze mną nie tak. Narzekają, że się nie odzywam, nie przyjadę, nie pogadam. O czym mam z wami rozmawiać? Wciąż wspominać stare czasy? O pielgrzymce? Mam słuchać kolejnego fajnego przypału, który był na dyskotece? Nie. Ja już nie chcę słuchać. Chcę, żebyście zapytały, co się ze mną dzieje, zamiast obracać wszystko w żart i mieć ciągłe pretensje.

Nie pasuję do nich. Dopiero z perspektywy czasu to widać. Do nikogo nie pasuję. Bo niby kto chciałby spędzać czas na zwykłych spacerach i rozmowie?

Nie wiecie, że muszę wyrzucić z siebie ból i czuć czyjąś obecność, aby wróciła ta rozrywkowa dziewczyna?

zimbabwe 28.07.2009, 10:59

Do zaleczenia ran potrzebny jest czas i zaufanie Bogu - wiem to z własnego i nie tylko własnego doświadczenia. Przeżyłam jakiś czas temu okropne rzeczy, czasem relikty po nich wracają, ale nie jest już tak źle. Mogę tylko powiedzieć, choć zabrzmi to pewnie strasznie banalnie - daj sobie pomóc. Pozdrawiam :)

jakiskretyn 28.07.2009, 03:02

Dużo jest osób, które chcą spędzać czas na zwykłych spacerach i rozmowie. Sęk w tym, że nie znajdzie się ich we śnie.

Duszę wiele w sobie od lat.
I ciągle jest raz lepiej, raz gorzej.
O wielu rzeczach nikt nie wie. I chyba czasem lepiej żeby tak było...

my-shit 28.07.2009, 01:17

ach i oczywiście dziękuje Ci ;) ja również zgadzam się z Tą wypowiedzią.

my-shit 28.07.2009, 01:05

Spanie.. kocham to, nie dziwie Ci sie że to Twoje ulubione zajęcie ;) ale nie przesadzaj też ze snem, bo mogą Cie ominąć ciekawe rzeczy w Twoim życiu ;)
Co do Boga, to jeśli czujesz że chcesz 'odbudować więź z Bogiem' to oczywiście powinnaś iść na pielgrzymkę..z Bogiem!
Z całą resztą powodzenia, moja Droga ;*
Trzymaj się!

my-shit.ownlog.com

casicta 27.07.2009, 22:48

tesh kiedyś kochałam spać... teraz nie mogę, pracuje po 10 godzin dziennie. Mówisz, że mam nie zamykać się w sobie, popatrz na siebie - tesh nie chce ci się rozmawiać. wiesz, mam wrażenie, że boli Cię, boli Cię, że nikt nie chce zapytać, a jush tym bardziej nikt nie chce posłuchać i zobaczyć jak płaczesz - ludzie nie lubią brać cudzych problemów na swoją głowę.
ja chyba jednak póki co zostanę przy swoim milczeniu.
ale chcę zapytać Ciebie: co się z Tobą dzieje? dlaczego jest Ci tak źle? mogą jakoś pomóc? chciałabym chociaż posłuchać i chętnie poszłabym na spacer, wtedy rozmowa idzie jakoś łatwiej...