10.

Racja! Przecież to moja psychika!

Wzięłam się w garść. Zaczęłam obserwować swoje zachowania i staram się zmieniać to, co mi się niepodoba. Pierwszym krokiem jest wyjście do ludzi. Moża powiedzieć, że ostatnio w ogóle mnie w domu nie ma. Nawet nocowałam poza domem. Od jutra codziennie wycieczki rowerowe z moją przyjaciółką. Pewnie będziemy jeździć do miasta. Może nawet się pozna kogoś nowego...

Stosuję zasadę, że pokonuję strach poprzez zmierzeniem się z nim (wg rady). Muszę przyznać, że skutkuje. Ot, taki głupi, przykład: Na naszym podwórku pracowali robotnicy (stawiali nam kotłownię). Oczywiście ja się ich wstydziłam i siedziałam przez to cały czas w domu. Ale odkąd postanowiłam się wziąć za siebie, postanowiłam działać. Wyszłam do nich, powiedziałam grzecznie "dzień dobry" i poszłam dalej. Niby nic, ale dla mnie dużo. Ot, całe moje paranoje...

Póki co, jestem z siebie dumna. Niech tak zostanie.

Pielgrzymka za 2 tygodnie, a ja nadal nie mam z kim iść... A ja chcę poszaleć!!!

jakiskretyn 23.07.2009, 02:45

No to widzę że na dobrej drodze jesteś.
Ludzie często odbierają sobie szanse na pokonanie swoich lęków panicznie bojąc się pierwszego kroku, który pokazałby, że to nie takie straszne tak naprawdę.

Hm. Pielgrzymka? Poszaleć? Interesujący punkt widzenia, choć nie byłem to nie będę się wypowiadał.

Muzyka ma wiele wpływu na życie. Nie wykluczam, że coś czasem może złagodzić.

zielona-pelargonia 22.07.2009, 11:30

małymi kroczkami można zdobyc najodleglejsze cele.

Grzegorz.Razny 21.07.2009, 23:17

Trochę pozytywnego światła i życie naprawdę zaczyna pięknie wyglądać. Bardzo mi się podoba to, że dziś postanowiłaś działać. Nie ma się co zamykać. Żadna nerwica nie jest tu usprawiedliwieniem. Układanie sobie życia wymaga cierpliwości, ale przede wszystkim działania.

Odrobina szaleństwa też nie zaszkodzi.

Pozdrawiam gorąco,

zimbabwe 21.07.2009, 18:58

Aha, zapomniałam o adresie :) alergiczny.blogspot.com

zimbabwe 21.07.2009, 18:29

Masz nerwicę lękową? Pytam z ciekawości bo sama miałam kiedyś lęki.